Piknik Naukowy

26. PIKNIK NAUKOWY

27 maja 2023

26. Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik
PGE Narodowy, al. Księcia Józefa Poniatowskiego 1, 03-901 Warszawa

HASŁO 26. PIKNIKU NAUKOWEGO: REWOLUCJE NAUKOWE

PRZYPADKOWE REWOLUCJE

Nauka jest z natury konserwatywna. W sztuce - przynajmniej od końca dziewiętnastego wieku - można podejmować dowolne eksperymenty i przeciwstawiać się uznanym kanonom. Podobnie w literaturze czy muzyce. W nauce trudno o odpowiedniki kubizmu, muzyki atonalnej czy dadaizmu. Być może dlatego - ktoś powie - że zadaniem nauki jest próba odkrycia praw rządzących światem. Nie ma tu miejsca na wolną grę wyobraźni, bo - jak pisał W.V.O. Quine - nasze teorie naukowe stają ostatecznie przed trybunałem doświadczenia. Inni dodadzą, że w nauce nie ma miejsca na dowolność, bo skrępowana jest ona sztywnym gorsetem metody, pisanej często przez duże M. Jeśli postępujesz zgodnie z Metodą, uprawiasz naukę; jeśli nie - jesteś co najwyżej pseudonaukowcem.

Pomimo tego, najsłynniejsza, a na pewno najbardziej wpływowa książka poświęcona naturze nauki nosi tytuł Struktura rewolucji naukowych. Gdy Thomas Kuhn opublikował ją w 1962 r., wywołał wielkie poruszenie. W oparciu o drobiazgowe analizy i rzetelną wiedzę z historii nauki dowodził, że nauka rozwija się skokowo, poprzez nagłe, rewolucyjne zmiany. Owszem, jest bardzo konserwatywna pomiędzy rewolucjami - w okresie tzw. nauki normalnej - ale znaczące postępy osiąga tylko poprzez rewolucje, jak wtedy, gdy Kopernik przedstawił swój heliocentryczny model Wszechświata, Darwin sformułował teorię ewolucji, czy Einstein stworzył szczególną i ogólną teorię względności. Rewolucje naukowe, zdaniem Kuhna, pociągają za sobą nie tylko zastąpienie starych teorii nowymi, ale prowadzą do zmian znacznie głębszych: niosą ze sobą nowe metody badawcze, a często wpływają na to, jak postrzegamy świat, prowadząc do odrzucenia jednych, a przyjęcia innych tez o charakterze światopoglądowym. I rzeczywiście - trudno zaprzeczyć, że teoria ewolucji zmieniła nasze poglądy na pochodzenie życia na Ziemi, a teoria względności - na rozumienie przestrzeni i czasu.

Co zatem jest prawdą? Czy nauka jest konserwatywna, czy też jest przestrzenią spektakularnych rewolucji? Nie są to pytania, na które łatwo odpowiedzieć. Nauka jest długim i złożonym procesem kulturowym, którego nie da się podsumować jednym krótkim sloganem. Można na nią patrzeć jak na Kuhnowski ciąg rewolucji przeplatanych okresami nauki normalnej; można spojrzeć jak Popper, który uważał, że postęp w nauce osiąga się tylko stawianiem śmiałych hipotez i ich surowym testowaniem, a zatem na drodze permanentnych “mini-rewolucji”. Można jednak też podkreślać ciągłość w rozwoju nauki i wskazywać, że rewolucyjne idee są w nauce rzadkie, z trudem przebijają się do naukowego mainstreamu, a i wtedy nie wywołują wstrząsów w samej nauce, tylko w jej kulturowym otoczeniu.

Dlatego naukowiec nie zajdzie daleko, jeśli będzie „programowym rewolucjonistą”, czekającym z niecierpliwością – i zwykle nadaremno – na rewolucyjne odkrycia. Nie może być też jednak poznawczym konserwatystą, trzymającym się dobrze sprawdzonych teorii i metod badawczych, bo to najprostsza droga do naukowego marazmu i zwyczajnej nudy. Prawdziwe rewolucje naukowe – czy te spektakularne, czy też te może niewielkie, ale przynoszące wiele radości - są pochodną ciekawości, zdumienia i zachwytu, a nie fanatycznego dążenia do zmian za wszelką cenę, albo kurczowego trzymania się utartych schematów. Wielkie odkrycia są udziałem tych, którzy pielęgnują w sobie fascynację tym niezwykłym światem, w którym przyszło nam żyć, i mają odwagę stawiać trudne pytania i śmiałe hipotezy – nie w nadziei na dokonanie wielkiej rewolucji, ale z prawdziwej potrzeby lepszego, pełniejszego zrozumienia rzeczywistości. Odwaga ta ma w sobie coś rewolucyjnego; ale nie jest to nieposkromiona odwaga naiwnych buntowników, ale śmiałość, by stanąć oko w oko z największymi tajemnicami przyrody.

Prof. Bartosz Brożek, Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych UJ